wtorek, 22 lipca 2014

Gwiezdne wojny




Zar się z nieba leje, wilgotność 90% a w międzyczasie na pustyni w Abu Dhabi odbywają się zdjęcia do najnowszej części Gwiezdnych Wojen. 




 





Czytaj więcej…

czwartek, 17 lipca 2014

Wakacje po wakacjach

Wszystko wiemy ze po wakacjach trzeba odpocząć a najlepiej zorganizować następne wakacje. Ze znajomymi wpadliśmy na pomysł ! weekendowy wyjazd do Hatta Oman, 1,5h drogi od Dubaju

Po drodze z Dubaju mijamy czerwona pustynie...wielbłądy, drzewa, góry... Dwa check pointy (trzeba miec paszport lub dowod osobisty) jeden w Emiratach drugi juz w Omanie.  Gdy celnicy z daleka widza "czerwone" paszporty tylko machają ręka by jechać dalej. Opuszczaliśmy Dubaj o godzinie 12 w południe,  50 stopni w sloncu, w Hattcie piekne niebieskie niebo, biale obloczki i tylko 35 stopni. W gorach ulewa, nie ktore drogi "znikly" z map.













Zatrzymalismy sie w Hotelu Hatta Fort, bardzo klimatyczne miejsce. Prze-mila obsluga, super klimat, cisza spokój. Pokoje ktore wygladaja jak kamienno drewniane komnaty (czulam sie jak w filmie Gra o Tron hahah!) Idealna ucieczka od Dubajowego zgielku.

Serdecznie polecam! http://www.jaresortshotels.com/Properties/hatta/hotel/Overview.aspx





Czytaj więcej…

niedziela, 13 lipca 2014

Powrot to Dubaju

Nie jestem pewna czy wcześniej wspominałam ale nie lubię latać... hmm w sumie to sie boje..

Ze wzgledu na moja praca ostatnio latam dosyc czesto i w miare "oswoilam" sie ze skrzydlami, silnikami, stewardesami itd co kiedys wzbudzalo we mnie ogromny stres.

Do czasu..

Powrot do Dubaju a wlasciwie Abu Dhabi (Etihad Airlines ze wspolpraca z airBerlin) czyli placisz jak za Etihad a dostajesz serwis Air berlin (tanio.. taniej i jeszcze taniej!!) Nigdy wczesniej nie narzekalam na ten lot, oprocz nie dobrego jedzenia wszytko zawsze było idealne.
28 czerwca 2014.
Informacja... przepraszamy lot jest opozniony (1 godzine) - zadarza sie, czekam dzielnie na moj lot.
Startujemy, wszystko w porzadku po 20minutach  wedlug mnie (taki ze mnie specjalista hahaha) samolot zbyt dlugo sie wznosi, leci za nisko przeczuwam ... cos jest nie tak.
Po kilku minutach (tuz nad Krakowem) Kapital oglasza problem za komputerem pokladowym! musimy wracac, nie mozemy poleciec do Abu Dhabi! Moje ciśnienie wzrasta co najmniej do 140/120, strach w oczach, przeciez w dzisiejszych czasach komputer to podstawa calego systemu, blad w systemie moze oznaczac wiele innych problemow.
Tuz nad Zielona Gora kapital oglasza ze bedziemy teraz krazyc nad Berlinem, musimy zrzucic paliwo jestesmy zbyt ciezcy by wyladowac. Strach w oczach stewardes, strach w oczach pasazerow, nie wiedzialam co mam ze soba zrobic. Tak na prawde nic nie moglam zrobic... chyba tylko poprosic o lampke szampana na rozluźnienie bo przecież skakać nie będę!!
Po 30minach kapitan oglasza ze jest nastepny problem tym razem z podwoziem... w mojej glowie pojawilo sie "my zaraz zginiemy, podwozie nie chce sie wyciagnac a samolot ma tyle paliwa ze kazde awaryjne ladowanie skonczy sie jednym wierlkim wybuchem".

Najbardziej jednak martwiłam się moich rodziców. Wiem ze zawsze śledzą mój lot online. Wiedziałam jak bardzo się martwią widząc ze  samolot zawrócił a potem latał w kolko nad Berlinem. 
 Wylądowaliśmy... po kilku godzinach spędzonych nic na koncie by zadzwonić  do rodziców a nie byłam pewna czy moje sms doszły. Po wyjściu z samolotu Air Berlin crew rozdawała dwie kartki A4 w języku niemieckim. Pomimo ze jeszcze trochę pamiętam coś z Niemieckiego poprosiłam o informacje języku angielskim. Bardzo nie miły Pan odpowiedział tylko ze on jest bardzo zajęty, jedna kartka to rezerwacja hotelu a druga to numer infolinii mam zadzwonić i się dopytać kiedy będę mogla lecieć.
Lotnisko Berlin - Tegel! na pewno jedno z najgorszych na swiecie, brak darmowego dostepu do internetu, o polnocy wszystko jest zamkniete, kafejki, kantory... lotnisko zamienia sie w noclegownie dla bezdomnych.  Cos okropnego.

Cale szczescie ze spotkalam dwoch Polakow, zabralam sie z nimi do hotelu..
Po 3,5 godzinach czekania dostalam pokoj w hotelu.
Stwierdzilam ze nie zasnę dopóki  nie dowiem sie co z moim lotem. 4 rano... Pan z AirBelin bardzo zdziwiony ze nikt mnie nie poinformował wcześniej o zmianie mojego lotu na nastepny
Umowilismy sie z Polakami ze wstaniemy o 9 na sniadanie  i ulozymy plan dzialania.
Zanim polozylam sie spac wzielam prysznic, rozplakalam sie. Chyba pierwszy raz w zyciu poczulam sie tak bezradna, cale emocje po prostu ze mnie "zeszły"w samolocie przez chwile nie wiedzialam czy to juz koniec, czy kiedys dolece i czy kiedys jeszcze zobacze moich rodzicow.

Po sniadaniu Panowie poprosili mnie o pomoc z ich biletami. Jeden z nich Pan Jacek, bardzo przemily cale zycie spedzil w Australii, oblecial swiat juz kilkakrotnie. Teraz lecial na slub corki do Australii! Drugi Pan (nie pamietam imienia) mieszka w Abu Dhabi. Spotkalam tez wiele Polskich rodzin z dziecmi, ktorzy lecieli na swoje wymarzone wakacje. Skonczylo sie na tym ze mialam wokol siebie spora grupe ludzi proszącą o pomoc. Dobrze wiem jak bardzo byli ta sytuacja zestresowani. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego Etihad/Airberlin nie wyslal nikogo do hotelu by poinformowac ludzi o zmianach.. zero jakiejkolwiek informacji/orgnizacji czy pomocy.

Po kilku godzianch spedzonych na telefonie na AirBerlin/Etihad infolini postanowilam zwiedzic Berlin,
2 godzinna wycieczka autobusem,
Nigdy nie bylam zwolenniczka  tego miasta ale po blizszym poznaniu całkiem mi się podoba. Kto wie, może kiedyś tam zamieszkam.















 Miałam przeczucie by pojechac troszke wczesniej na lotnisko. Pan Jacek dostal lot przez Dubai (Lufhansa). Ja mialam poleciec po prostu nastepnego dnia (ten sam lot na drugi dzień) duzo pasazerow zostalo przeniesionych na loty Qatar Airways i Lufhansy a nawet Qantas Airways.
Przeczucie bylo dobre, podeszlam do ticketing office by dostac jakies "formalne" potwierdzenie mojego lotu. Jedynie potwierdzenie jakie ja dostałam było słowne, przez telefon.

"niestety nie widze Pani imienia na liscie pasazerow" - odpowiada Pan w okienku. W tym momencie moje calkiem dobre nastawienie gdzieś znikło. Przestałam  być uśmiechnięta, mila i wyrozumiala, zrobilam sie wredna, głośna i odrobinke wulgarna. Pan ze strachem w oczach wpadl na pomysl ze pewnie moj bilet jest na liscie Etihad nie AirBerlin. Brawo! Rezerwacja jest.. ale nie ma potwierdzenia biletu, nie ma numeru biletu wiec nie moze Pani leiec. Niestety nasze systemy bookingowe sa roznie i nie jestem w stanie wprowadzić żadnych zmian! - odpowiedział Pan w okienku
WTF!? jak w takim razie wyglada ta wspolpraca na lini Etihad i AirBerlin jesli sa dwa rozne systemy bookingowe???!!!!! Prosze zawolac Pana przelozonego! mnie to nie obchodzi ale ja mam byc jutro rano w Abu Dhabi... nawet jesli mam poleciec business class albo na skrzydle!

30minut pozniej... prosze bardzo o to Pani bilet.. przepraszamy za wszystko!! grrr...bez krzyku czlowieku nic nie zalatwisz!

Lot bez wiekszych problemow..dolecialam..

Czytaj więcej…

sobota, 12 lipca 2014

12-07-2014

Spokojnie spokonie! blog zyje swoim zyciem ale obiecuje poprawe. Mam o czym pisac, mysle ze czas tez sie znajdzie.

 tydzien temu wrocilam z wakacji... nie, nie bylam w Tajlandii, Malediwach! najlepsze wakacje sa w Zielonej Gorze! w domu moich rodzicow, gdzie czeresnia ugina sie pod ciezarem owocow a codziennie rano czeka ciepla herbatka zrobiona przez moja najlepsza na świecie mame!

Nic sie nie zmienilo...objadlam sie za wszystkie czasy, kazda wizyta w sklepie konczyla sie nadprogramowymi rzeczami (zwłaszcza slodyczami), wieczory spędziłam z rodzicami w ogrodzie. Godziny przegadane z moja babcia, mam wrazenie ze z roku na rok coraz bardziej mlodnieje i robi sie coraz bardziej nowoczesna. Rodzice stesknieni... za swoja 26cio letnia corka do granic mozliwosci. Na codzien nie sprawdzaja co robie z kim i dokad ide. Gdy jestem w Polsce zadaja miliony pytan i nie spia gdy wracam pozno z imprezy.. ehh  kochani rodzice.





W dniu wyjazdu rodzice nie odzywali sie... wiedzieli ze kazde ich slowo skonczy sie płaczem. Tak bardzo nie lubie wyjeżdżać... za 6 miesięcy wrócę...

Czytaj więcej…

wtorek, 3 czerwca 2014

News w internecie

O ogolnej cenzurze mediow juz kiedys pisalam. Kobiete w stroju kąpielowym  zasłania się ale zwloki, dzieci lub doroslych sa pokazywane bez zadnej cenzury...



post na szybko, latam jak szalona w pracy. W przyszlym tygodniu mamy dwie konferencje prasowe. Jedna w Dubaju (Dubai Mall) druga w Doha aaaa w przyszly czwartek lece do Polski :)))

wyczekiwane wakacje!!!

Czytaj więcej…

wtorek, 27 maja 2014

Trzesienie ziemi

9:45 rano około 5-8 sekund tyle trwalo dziejsze trzesienie ziemi. Epicentrum niedaleko Tehranu (Iran).
Tym razem nie było tak bardzo odczuwalne jak te rok temu...

wiele dzielnic/ budynków zostało ewakuowanych w ciągu kilku minut od odnotowanych wstrząsów.

kilka faktow:

3 minuty zaraz po trzesieniu ziemi, pierwsza osoba wrzucila posta z informacja o tym co sie stalo na tweeter,
1238 osob wrzucilo iformacje o tym wydarzeniu na swojego Tweetera
20minut po trzesieniu ziemi ludzie zaczeli tweetowac o czyms innym

Social Media - góra haha, takie czasy!



Czytaj więcej…

poniedziałek, 26 maja 2014

Polska "nie" tolerancja!

W ramach moich piątkowych przemyśleń chciałam napisać o Polskiej "nie" tolerancyjności,  ale chyba nie powinnam tego robic to temat rzeka... niekonczaca sie walka z wiatrakami.

Tak mieszkam w Dubaju, pewnie sypiam z Szejkami dlatego mam dobra prace i ciesze sie dobrym zyciem :)))) a paszport juz dawno mi zabrano i sprzedali za kilka wielbladow !

pozdrawiam zazdrośników






K,

Czytaj więcej…