wtorek, 11 listopada 2014

#DubaiTram

‪#‎DubaiTram‬ !!  11 stacji i11 kilometrow w dniu 11 Listopada! (Swieto Niepodleglosci!) 

To juz dzisiaj!~ wielkie otwarcie, pomyslodawca Sheikh Mohammed wladca Dubaju uroczyscie wybierze sie na pierwsza przejazdzke Tramwajem, reszta bedzie mogla korzystac z tych uslug juz jutro czyli 12 Listopada, 




Dlaczego tramwaj wyglada tak a nie inaczej!? 



W koncu kary sa odpowiednie do czynow! nawet do 30,000 AED kary za kolizje z Tramwajem, Osobiscie stawiam 100! ze w ciagu pierwszego miesiaca bedzie conajmniej 5 wypadkow z udzialem Taxi - Tramwaj . 










10 rzeczy, które musisz wiedzieć o tramwaju

1. Tramwaj zaczyna się w Dubai Dubai Marina, a kończy w Al Sufouh, obejmujących w sumie 11 stacji.Czas podróży wynosi 42 minut.

2. W godzinach od 6:30 do 01:30 od soboty do czwartku 9:00 do 01:30 w piątek. 

3. Jedna podróż kosztuje DH3 niezależnie od liczby stacji. 50% znizki posiadaja tylko lokalni mieszkancy i ludzie powyzej 60 roku zycia.

4. Tramwaj jest połączony z metrem w Marina i Jumeirah Lake Towers za pomocą kładek. Łączy się również z Palm Jumeirah Monorail w Al Sufouh Street.

5. 11 tramwajów będzie działać w Phase One. Każdy tramwaj, jest w stanie przewiesc 405 pasażerów, składający się z 7 wagonów - klasy jeden złoty, dwa dla kobiet i dzieci oraz 4 dla standardowej klasy srebrnej.

6. Tramwaje maja zawsze mają pierwszeństwo na drodze 

7. Szczegóły dotyczące tramwaju, opłat i mapy tras można znaleźć na Wojhati, oficjalnej aplikacji utworzonej przez Dubai RTA. 

Troche przydatnych informacji, trasy, jak wyglada stacja itd. 









Czytaj więcej…

wtorek, 4 listopada 2014

4-11-2014

Jestem, zyje, nie zginelam.

Chcialabym cos napisac ale zabardzo nie wiem co,
nie pisalam juz od ponad 2 miesiecy,
Profil bloga zostanie zmieniony, nie bede juz odpisywac lub wspominac o moim prywatnym zyciu. Bedzie to blog wylacznie informacyjny, o Dubaju o zyciu w Emiratach.

Kilka dni temu w miniony czwartek odbylo sie spotkanie Polonijne zorganizowane przez Polish Club i jego przewodniczacego tzw. Wodza Wojtka,

Urodze miejsce w hotelu Sofitel z pieknym widokiem na Burj Khalifa, mialam okazje poznac sporo nowych osoba ale i nadrobic zaleglosci i pogadac ze "starymi" znajomymi. Impreza udana i oby wiecej takich spotkan.






Z seri ogloszenia parafialne:
Polskie kosmetyki do nabycia we wszystkich aptekach Life
Polskie jablka do nabycia w Union Coop Al Barsha!




Czytaj więcej…

wtorek, 2 września 2014

Wypad do supermarketu?

Wspolne weekendowe zakupy w lokalnym markecie zapisały się w naszych kalendarzach na dobre :)

W ostatni piatek..
Cel - supermarket niedaleko Mall of the Emirates.
Godzina - 1 PM
Sklad: 3 szalone, wysokie Polki! Jedna prowadzi, druga robi zdjęcia, a trzecia wszystkiemu się dziwi, bo jest "nowa" w Emiratach.

Co z tego wyszło?

Po 5 godzinach jazdy padł pomysł: Wycieczka?! 3 x tak! No to jedziemy! Bab Al Shams, malownicze, magiczne miejsce na środku pustyni, około 40 minut od Mall of The Emirates!

Jo zarządziła, ze jedziemy wg google map w jej telefonie!!! Droga wydawała się dziwnie długa, ale znaki kierowały nas na hotel. Piękne widoki, pustynia, piasek i jeszcze więcej piasku, a my - na dwupasmowej drodze.








Po 1,5 godziny dojechalysmy! Hotel - cudowny, poczulam sie jak w bajce o Alladynie! Piekny basen, stadnina,  kilka restauracji, w ktorych mozna kupic alkohol! (25% znizki dla posiadaczy karty Emirates NBD!)













Po godzince czas wracać do domu i wyruszyć w końcu na te zakupy!! Ja postanawiam (jako kierowca powinnam mieć coś do powiedzenia), by wyjechać na droge kierująca na Abu Dhabi, bo to na pewno ta, o której myślałam i zamiast 1,5h wystarczy 40 min na powrót!
 Kilka kilometrow za hotelem zatrzymujemy sie na sesje zdjęciową (kilka fotek możecie zobaczyć na moim instagramie). Po kilku minutach radochy i dzikich szalenstw, na srodku drogi nadeszła burza piaskowa. Jestem tutaj juz prawie 5,5 roku i dopiero teraz burza piaskowa "złapała" mnie na srodku pustyni!

video

Doslownie 5  sekund po kliknieciu tego zdjecia krzyknelam: "Dziewczyny do samochodu!!" bach bach drzwi zamkniete i w tym momencie burza uderzyla w nas, auto sie zatrzeslo, okurzylo, a droga gdzies zginela w zoltej powloce




40km pozniej... okazuje sie, ze jestesmy gdzie!? W Abu Dhabi, bardzo niedaleko Yas Island, droga do domu zajela nam nastepne 1,5 godziny.

Wedlug mapy, ktora przygotowalam powinno to wygladac mniej wiecej tak:

Linia szara  - droga do hotelu
Linia niebieska - droga do domu (przez Abu Dhabi)
Linia czerwona - droga prawidlowa z i do hotelu 



Bedac w Abu Dhabi zauwazylysmy dziwne obiekty przy drodze, moze ktos z was wie co to jest? Wyglada to bardzo dziwnie, zwlaszcza te male budyneczki wygladajace jak muszle slimaka.




I takim oto sposobem po 5 godzinach w koncu zrobilysmy zakupy!

partners in crime!

Oby wiecej takich wyjazdow!




Czytaj więcej…

sobota, 30 sierpnia 2014

Moje 26te urodziny!

Wydaje mi sie, ze w co drugiej notce narzekam na brak czasu, ale tak po prostu tutaj jest! (i lubie narzekac hahah ) nigdy nie mam na nic czasu. 
Jestem w trakcie jednego z najwiekszych projektow w moim zyciu (Disney on Ice), wieksza byla tylko Olimpiada w Londynie 2012.

 Dzisiaj postanowilam jednak zrobic sobie wolny wieczor. Herbatka, bluza z kapturem i nadrobianie zaleglosci. Kilka dni temu skonczylam 26 lat! Ten dzien bedzie niezapomniany dzieki moim najlepszym znajomym na swiecie :)) wielu z nich zyczylo mi tego samego "nie zapomnij o sobie". 

Co to znaczy?
 Czy chodzi im o sens materialny tych zyczen, czy raczej o druga strone? 
Kazdy moj dzien zaczynam od miliona mysli: co sie dzieje u Marty w Maroko? Czy Aga juz urodzila? Czy z rodzicami wszystko w porzadku? Czy Ozzy (nasz szczeniak) cos znow narozrabial? Czy projekt, nad ktorym pracuje, sprzedaje sie wystarczajaco dobrze zeby byl na tym zysk?
 Na te pytania predzej czy pozniej znajde odpowiedz, zadzwonie do znajomych, sprawdze statystyki sprzedazy.

Ale jesli ktos sie mnie spyta, "Kinga jak widzisz swoja przyszlosc? Myslalas ile zostaniesz w Dubaju? Gdzie bedziesz mieszkac za kilka lat? Albo jaki masz plan na swoje zycie?! - odpowiedz jest jedna NIE WIEM! 
Jednego dnia mam ochote sie spakowac i wrocic do Polski, drugiego dnia wydaje mi sie, ze zostane tu kilka lat, wroce do Polski i otworze wlasny biznes, a czasami wydaje mi sie, ze kupie sobie dom w cieplej Toskani i bede robic wino. 

Wiem, ze jeszcze mam czas... ale chyba musze zastanawic sie na tym... po raz kolejny :))

Po wczorajszym wywodzie mojego taty na temat Polskiego systemu Emerytalnego postanowilam otworzyc osobne konto oszczednosciowe i zaczynam oszczedzac na emeryture!

K,

Czytaj więcej…

czwartek, 21 sierpnia 2014

Pomagamy Jankowi!

Moja koleżanka Magda zapoczątkowała pewna akcje w Dubaju...tym razem ja postanowiłam pomoc.

Pomagamy Jankowi!


W Dubaju organizujemy zbiórkę rzeczy (ciuchy, zabawki, DVD, wszystko dla domu itp.), które są sprzedawane na Safa Flea Market i 100% zebranych pieniążków idzie na rzecz Janka.

Czyscimy szafy! robimy gruntowne porzadki! Ja juz zrobilam :))

Wiem ze sporo moich czytelników jest z Emiratów, dlatego z ogromna chęcią podjadę do waszego domu lub spotkam się gdzieś "na mieście" by odebrać od was te wszystkie rzeczy!

Dajcie znać, zróbmy coś  by pomoc małemu :))  

Krotka Historia,



Historia choroby naszego synka





          Bardzo długo czekaliśmy przyjścia Janka na świat, zazdrościłam mamom przytulającym swoje roześmiane bobasy i z utęsknieniem czekałam, aż nasze marzenie też się spełni. W końcu szczęście uśmiechnęło się i do nas, po pięciu latach leczenia i starań zaszłam w ciążę. Nic nie zapowiadało tragedii, ciąża przebiegała prawidłowo. Gdy Janek się urodził dostał 10 pkt. w skali Apgar. Nasza wielka radość nie trwała zbyt długo, po miesiącu od urodzenia Janka zaczęły się problemy, ponieważ nasz Maluszek nie miał siły unieść swojej główki i jego napięcie mięśniowe osłabło. Pocieszałam się, że to nic takiego może Janek potrzebuje więcej czasu, bo przecież to niemożliwe, żeby mojego synka mogło spotkać coś złego. Dopiero co słyszeliśmy słowa podziwu, że wytrwaliśmy w walce i pomimo, że było ciężko w końcu doczekaliśmy się naszego szczęścia. Niestety przed ukończeniem drugiego miesiąca życia Janulek został skierowany przez pediatrę do Akademii Medycznej w celu przeprowadzenia diagnostyki. Powiedziano nam na Oddziale, że nasz Skarbek ma bardzo słabe napięcie mięśniowe, problemy z oddychaniem i rokowania są bardzo złe! To było jak zły sen, tak bardzo chciałam się z niego obudzić, ale to był dopiero początek tego, co miało nas spotkać. Na skierowaniu do Neurologa zobaczyłam trzy literki: SMA i znak zapytania, od razu usiadłam do komputera, aby rozszyfrować ten tajemniczy skrót. Polskie znaczenie tego skrótu to: rdzeniowy zanik mięśni, a opis choroby idealnie pasował do objawów występujących u Janka...

Rozwijająca się technologia komputerowa i coraz lepszy sprzęt rehabilitacyjny, dają dzieciom z niepełnosprawnością taką jak u Janka szanse na lepszą jakość życia, niestety korzystanie z tych możliwości wymaga dużych nakładów finansowych. Chcielibyśmy, żeby nasz synek miał wszystko co najlepsze, żeby każdy dzień jego życia był radosny, bo każdy dzień w którym jest z nami, każda chwila jest cenna. Aby nasz synek mógł jak najdłużej żyć i żeby jak najdłużej zachować jego dotychczasową kondycję (dobra wydolność krążeniowa, brak skoliozy, przykurczy i zwyrodnień stawów, zachowanie samodzielnego oddychania przeponowego, itd.) potrzebuje bardzo drogiego sprzętu ortopedycznego, ciągłej rehabilitacji, fizjoterapii, profesjonalnego masażu, opieki logopedycznej, itd. NFZ pokrywa część kosztów potrzebnego sprzętu medycznego oraz rehabilitację dwa razy w tygodniu, co dla Janka jest stanowczo za mało. Obecnie czeka nas zakup nowego wózeczka inwalidzkiego Kimba 2, firmy Otto Bock (koszt około 20 tyś. zł). Z własnych środków żadną przeciętną rodzinę nie stać na spełnienie wszystkich potrzeb tak ciężko chorego dziecka jak Janek, zwłaszcza, że jedno z rodziców musi zrezygnować z pracy zawodowej, aby móc zająć się dzieckiem, które wymaga ciągłej, 24-godzinnej intensywnej opieki.

          Ta walka nie jest sprawiedliwa, ale my się nigdy nie poddamy, zawsze będziemy walczyć o naszego Malucha i
nigdy nie przestaniemy wierzyć, że ten cały trud kiedyś się opłaci i jak będzie już dostępne lekarstwo na Janka chorobę to nasz synek dostanie swoją szanse. Ten nasz „mały bohater” też się nie poddaje, od urodzenia walczył o każdy oddech. Podczas długiego pobytu w szpitalu był cierpliwym i radosnym pacjentem, ulubieńcem wszystkich pracowników Oddziału,  nie skarży się na swój los i ma w sobie mnóstwo chęci do życia. Za każdy gest dobroczynności, modlitwę czy nawet pozytywną myśl jesteśmy bardzo wdzięczni.



                                                                               Rodzice Janka

                                                                      Julita i Paweł Kaliszowie



Więcej informacji o Janku i jego chorobie oraz kontakt z nami można znaleźć na stronie internetowej:

 

Czytaj więcej…

niedziela, 10 sierpnia 2014

#jedzjablka

Wczoraj przylecialy do mnie Polskie Jablka (dziekuje Justyna).  omm omm ommm !

W Dubaju tez jemy Polskie Jablka! #jedzjablka 



A w miedzyczasie "Polska" czekolada; wiem wiem ze nie do konca Polska ale jednak jest to smak mojego dziecinstwa, super niespodzianka no i Polskie napisy haha:))) zapas gorzkiej czekolady zrobiony!


coraz wiecej Polskich produktow pojawia sie w Emiratach, mam nadzieje ze stala dostawa Polskich jablek pojawi sie pewnego dnia w tutejszych supermarketach,

Czytaj więcej…

wtorek, 22 lipca 2014

Gwiezdne wojny




Zar się z nieba leje, wilgotność 90% a w międzyczasie na pustyni w Abu Dhabi odbywają się zdjęcia do najnowszej części Gwiezdnych Wojen. 




 





Czytaj więcej…